FERIE KLASY 4

W tym roku ferie klasy IV były fantastyczne.  Najpierw opowiem o swoich doświadczeniach: moje ferie były bardzo aktywne, bo jak spadł śnieg, to codziennie brałam udział w kuligu. Pierwszy raz, gdy odwiedziła nas moja kuzynka Madzia ze swoim bratem, Karolem, byli też moi bracia, Kuba oraz Dominik. Rodzice zrobili ognisko i piekliśmy kiełbaski, zjeżdżaliśmy z górki, wszyscy lepiliśmy bałwana, rzucaliśmy się śnieżkami i zabawa była wspaniała.     

Moja klasowa koleżanka Wiktoria zrobiła bałwana Olafa, który był inspirowany bajką ,,Kraina lodu 1 – 2” , brała również udział w kuligu, podczas którego jechała na big baku.  Z kolei Emil walczył w dwóch bitwach na śnieżki, lepił bałwana, jeździł na sankach, skakał w zaspy, odśnieżał podjazd i dróżki na podwórku oraz chodził na spacery.  Podobnie  Zosia i Asia spędzały czas: jeździły na sankach, lepiły bałwany, brały udział w śnieżnych bitwach, robiły aniołki w śniegu i spacerowały.     Wojtek tak samo jak Ania ślizgał się na lodzie.   Szkoda, że nie było przy tym Marcina, ponieważ nauczyłby ich jazdy na łyżwach.   Szczepan również nie próżnował, po śnieżnych zabawach musiał odśnieżyć podwórko.

Natomiast  Dominik spędzał ten czas wraz z koleżanką oraz próbował jeździć na tylnym kole na hulajnodze. Jedyne czego żałuje to to, że kulig trwał zbyt krótko. Bartek, tak jak większość chłopaków, rzucał się śniegiem.

Paweł ulepił ogromną kulę (nie podał średnicy, więc musiała być naprawdę wielka!) i ją zniszczył, jeździł na sankach i zorganizował wojnę na śnieżki ze swoim bratem. Niestety nie zdradził, kto w niej zwyciężył.

Tak oto minęły nam ferie. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby w tym roku nie spadł śnieg…

Maja Jankowska, kl. 4